Strona o szczęściu

W sumie to, co się liczy z punktu -widzenia faceta- jest kilka rzeczy, które tez się liczą, oprócz dostępu do łechtaczki ;)). Na przykład, nie liczy się tylko i wyłącznie seks, ani to, co jest z nim związane. Wbrew pozorom, facet to nie zawsze twardziel, nie zawsze to ktoś taki, kto chciałby jakby dominować w związku. Co się liczy? Przede wszystkim miłość tej drugiej osoby. Facet to nie tylko żywy wibrator, to ktoś, kto ma tez swoje uczucia, chociaż nie zawsze potrafi je okazywać.

Pewnie sporo kobiet myśli sobie: “Ok, podszedł do mnie, jest fajny, przystojny, inteligentny… itd. i pewnie chciałby się ze mną przespać, bo przecież podszedł do mnie, rozmawia ze mną, czyli jestem dla niego atrakcyjna” i tak już jest ze zawsze w myślach faceta pojawia się jedna myśl, a mianowicie to seks. Chociaż facet podchodząc do kobiety stara się być miłym uprzejmym itp. itd., to jednak myśli o seksie, ale po jakimś czasie znajomości, to akurat przestaje się dla niego najwięcej liczyć. Nie twierdze ze całkowicie, ale w jakimś tam stopniu tak. Przestaje patrzeć na kobietę, która poznał na jako tylko obiekt pożądania. On tez pragnie trochę miłości, i uczucia.

Zawsze mężczyzna stara się jakoś rozkochać w sobie kobietę, imponować jej, podniecać ja i rozniecać w niej rządzę. Ale czy przez to kobiety nie robią się zbyt wymagające? No, bo na przykład… dziś jest jeden z tych złych dni w miesiącu. Kobieta Pana X czuje się fatalnie. Pan X stara się ja jakoś pocieszyć, okazać jej miłość, żeby tylko jego kobieta wydobrzała. Pociesza ja ciepłym słowem, staje się milszy niż zwykle… A wtedy, gdy ów Pan X jest zmęczony i ma jakiś problem, co wtedy robi kobieta Pana X? Siada obok, i zadaje jedno pytanie: “Co ci jest, chcesz o tym pogadać?” I na tym praktycznie się kończy, bo ów Pan X powiedział ze nie ma na to ochoty, jak zazwyczaj powiedzą mężczyźni, bo czują się jako osoba dominująca, i żeby nie strącić “dominacji” mówi ze niczego nie potrzebuje. Wtedy kobieta Pana X przynosi mu buteleczkę piwka, i myśli: “Ok, jutro wydobrzeje, dziś mu dam spokój”. Ale w głowie Pana X rozwija się chęć pogadania, mimowolnie, lecz wtedy jest już za późno…

Do czego zmierzam? Zmierzam do tego, co każdy mężczyzna potrzebuje. A jego potrzeby to: Seks (na 1 miejscu [choć nie zawsze]); miłości; oparcia; obiadu; potrzebę dominacji partnerki ( ! ) - choć wielu się z tym nie zgodzi, bo przecież od wieków było tak, ze to brzydsza płeć “rządziła” domem…; - to oczywiście tylko nieliczne potrzeby faceta z mojego punktu widzenia. A poza tym to kobiety są bardziej wymagające… ale mężczyźni tez nie są niczego sobie, bo jakieś wymagania tez maja…

Kamil

Przeczytaj także:

Napisz komentarz